Dziś jest Poniedziałek, 23 października 2017 roku. Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

Wakacje nad Morzem Bałtyckim

2014-04-06 00:00:34


wakacje nad baltykiem

Latem klimat na wybrzeżu staje się jednym z głównych tematów interesujących całą Polskę. Telewizyjne prognozy pogody biją rekordy oglądalności, a rzesze przyszłych plażowiczów obstawiają terminy urlopu niczym liczby na chybił-trafił w losowaniach Lotto. Ci, dla których deszczowe wakacje są synonimem zepsutego odpoczynku mogą jednak przechytrzyć nieobliczalną aurę.

Wystarczy przy wyborze miejsca podeprzeć się wiedzą meteorologiczną. Teoretycznie ilość opadów w ciągu roku wzrasta na polskim wybrzeżu od zachodu na wschód. Najmniejsze szanse na deszcz występują więc w okolicach Świnoujścia, największe w pobliżu Ustki i Łeby. Na terenach wokół Zatoki Gdańskiej tendencja ta się odwraca - roczne opady są zbliżone do tych z zachodniego wybrzeża.
 

Zła pogoda w wakacje  - nie istnieje

 

Nadmorski klimat przez cały rok lubi jednak zaskakiwać i dostarczać wielu wrażeń - od śródziemnomorskiego słońca (z roku na rok nad polskim morzem robi się coraz cieplej), poprzez sztormowe wiatry, a ostatnio, na skutek zmian klimatycznych, nawet po małe trąby powietrzne i burze piaskowe (zjawiska obserwowane w okolicach m. in. Ustki i Jarosławca). Na szczęście burzowa pogoda nie jest wyłącznie atrakcją dla amatorów ekstremalnych wrażeń. To przede wszystkim prawdziwe żniwa dla poszukiwaczy bursztynów. Znawcy przedmiotu wiedzą, że w tym celu najlepiej wybrać się na spacer tuż po sztormie.

Warto zwrócić też uwagę na te miejsca gdzie morze wyrzuciło najwięcej drobnych muszli i zbutwiałych patyków. To tam najczęściej kryją się zastygłe bryłki cennej żywicy. Wskazówką, że trafiliśmy na prawdziwe bursztynowe Eldorado mogą być też roje mew unoszące się nad falami. Największe żywiczne zjawiska czekają na plażach Zatoki Gdańskiej, Mierzei Wiślanej oraz Mierzei Helskiej. Stolicą Polskiego Bursztynowego Wybrzeża jest oczywiście miejscowość Jantar, której nazwa pochodzi od litewskiego określenia bursztynu. To tu mieści się Muzeum Bursztynnictwa, tu też odbywają się każdego roku Mistrzostwa Świata w Poławianiu Bursztynu. Jantarów szuka się również w Sztutowie, Stegnie, Kątach Rybackich, Mikoszewie, Krynicy Morskiej czy Piaskach. Najlepiej zaś kupuje się je oczywiście w Gdańsku. Zwłaszcza na słynnym Jarmarku Dominikańskim.
 

 

Wakacyjne nadmorskie menu


Smażona ryba, gofry z bitą śmietaną czy zimne piwo rządzą w nadmorskich kurortach kulinarną wyobraźnią turystów. W tym zakresie wybór wcale nie musi ograniczać się do pierwszej lepszej smażalni. Na przykład dorsza znaleźć można prawie wszędzie i to serwowanego w wielu, różnorodnych formach. Ba, nic nie stoi na przeszkodzie, by samemu go sobie złowić. Tym bardziej, że coraz większą popularnością cieszą się ostatnio turystyczne połowy tej właśnie ryby na Bałtyku. Nie trzeba mieć własnego sprzętu wędkarskiego, organizatorzy zazwyczaj dostarczają go uczestnikom rejsów.

Zdarza się też, że zapewniają możliwość wykorzystania echosondy, aby jak najprecyzyjniej namierzać największe ławice. Z takimi narzędziami, każdy połów musi się udać. A to oznacza późniejszą, sutą kolacją, którą rybacy-amatorzy mogą przyrządzić samodzielnie na kutrze. Na dorszowe połowy wybrać można się niemal wszędzie. Organizowane są one m. in. w Łebie, Ustce, Mielnie, Władysławowie, Jastarni czy Krynicy Morskiej.

 

 Czy z dzieckiem na wakacjach  można wypocząć ?


Co robić z dzieckiem nad morzem kiedy pada? - wzdychają co roku rzesze zdesperowanych rodziców, którym zła pogoda odcina dostęp od głównej wakacyjnej rozrywki, czyli słonecznej plaży. Na szczęście, sposobów na pacyfikację marudnych pociech jest na wybrzeżu pełen wachlarz. Od czego są chociażby wyrastające tu jak grzyby po deszczu aquaparki?

Tam na zjeżdżalniach, w basenach i w brodzikach można przetrwać pierwsze chwile słabszej pogody. Jest to tym łatwiejsze, że poszczególne obiekty prześcigają się w dostarczaniu turystom wodnych atrakcji. W parku w Jarosławcu dzieciaki mogą np. pobawić się w basenie-rzece, a także w zbiorniku ze sztuczną falą wyposażonych w gejzery powietrzne. Podobne rozrywki czekają na nie w aquaparku w Sopocie. Tamtejszy obiekt to też dobre rozwiązanie dla rodziców, których pociecha podczas urlopu obchodzi swoje urodziny. Sopocki park umożliwia organizację niezapomnianej "basenowej" imprezy dla najmłodszych.

Dobrym pomysłem dla spragnionych wodnych rozrywek jest też wizyta w gdyńskim akwarium. W samym centrum miasta można tam twarzą w twarz stanąć z gigantyczną ośmiornicą, pływającym między rafą koralową konikiem mirskim, czy ogromną anakondą. Na prowadzonych w gdyńskim akwarium zajęciach, rządni informacji młodzi odkrywcy zdobędą też wiedzę z zakresu oceanografii, biologii i ochrony środowiska.
Świetną lekcją ekologii jest również wizyta w helskim fokarium. Jak zakładają naukowcy współpracujący z tą placówką, tutejsze focze rezydentki w przyszłości znów zasiedlą południową część Bałtyku. Turyści odwiedzający to miejsce mają więc nie tylko szansę podziwiać z bliska te mądre ssaki, ale i wesprzeć projekt ochrony ich gatunku. W fokarium można także wypożyczyć rowery dla całej rodziny. Okoliczne helskie trasy rowerowe to jedne z najbardziej malowniczych ścieżek w całej Polsce.

Dla najambitniejszych rodziców (a także oczywiście, ich pociech), którym wciąż mało edukacyjnych atrakcji, interesującą propozycją będzie Centrum Eksperyment w Gdyni. Na zwiedzających czeka tam m. in. zaskakująca komnata Amesa, ścienny labirynt czy plazmowa kula. Podobne centrum działa także w Gdańsku. Tamtejszy EduPark poza edukacyjną ekspozycją, oferuje warsztaty naukowe, w tym i takie sprofilowane pod kątem przedszkolaków. Również w Gdańsku, tym razem na terenie fortu Góry Gradowej znajduje się centrum Hewelianum. Jego twórcom przyświecała idea stworzenia centrum nauk przyrodniczych w niezwykłej scenerii architektonicznej miejskiej fortyfikacji. W efekcie powstała nowoczesna placówka popularyzująca naukę, w której oprócz poznawanie fizyki, astronomii, historii czy biologii można po prostu spędzić miło czas na spacerze po niezwykłym obiekcie.

Jeśli nasze dziecko ma bardziej niszowe zainteresowania - chociażby takie jak paleontologia, wtedy koniecznie trzeba wybrać się do Łeby, na 20 hektarach terenu powstał tu park dinozaurów.
To propozycja niekoniecznie na deszczowe dni, poszczególne okresy z dziejów ziemi poznaje się bowiem w otoczeniu lasów, stawów i trzęsawisk. W parku znajduje się 100 modeli gadów, a wśród nich dwa kolosy: 45-metrowy Seismosaurus i jedyny w Polsce Brachiosaurus, o wysokości 13 metrów. Dinozaury ogląda się tu również na ekranie kinowym w pięciu wymiarach, w parku bowiem działa specjalne kino wyświetlające seanse 5D.

Kiedy pogoda wraca do swojej najlepszej formy, czas podjąć się znów plażowych obowiązków. By odciążyć w tej kwestii rodziców, w polskich kurortach coraz częściej organizuje się tzw. plażowe przedszkola. Dziecko ma w takiej placówce zapewniony pełen zestaw zabawek i animacji, towarzystwo rówieśników, a przede wszystkim profesjonalną opiekę. Od kilku lat plażowe przedszkola ułatwiają życie dorosłym urlopowiczom ,zadbała o to  m. in.  Ustka  czy  Gdańsk.

Jeśli kąpiele słoneczne zaczną powoli nużyć najmłodszych, dobrą alternatywą może okazać się morska wycieczka prawdziwym galeonem. Na rej "Czarną Perłą", "Piratem", "Dragonem" czy "Lwem" turyści zabierani są z Trójmiasta. Podróż rozpocząć można nawet i w porze obiadowej - na pokładach oferowane są również usługi cateringowe. Po rejsie, dobrze jest znaleźć też czas na lądową wycieczkę. Tylko 40 km od Gdańska, w Stryszej Budzie znajduje się Kaszubski Park Miniatur. W skali 1:25, prezentowane są tu modele najsłynniejszych budowli świata, Polski i Kaszub. Statua Wolności, Sfinks, Big Ben, Chrystus z Rio, ale i kaszubskie kościoły oraz zamki, są tutaj dosłownie na wyciągnięcie, nawet też najmniejszej, rączki. W parku miniatur poza znanymi budynkami maluchy odnajdą też ulubione postacie z najsłynniejszych baśni i bajek.


Wakacje na pięć gwiazdek

 

Cenisz sobie komfort, wysoką jakość, a nawet luksus? Na wakacjach nie chcesz schodzić poniżej pewnego standardu, ale wątpisz, że polski wybrzeże jest w stanie zaspokoić twoje wysokie wymagania? Nic bardziej mylnego! Także i nad Bałtykiem znajdzie się kilka enklaw prawdziwego luksusu. Z roku na rok zresztą coraz więcej.

Do miejscowości, które zapracowały na silną markę w tej kategorii należy m. in. Jurata. To tu znajduje się słynny prezydencki ośrodek, w którym gościli m. in. George W. Bush czy Angela Merkel.
Sama Jurata to przede wszystkim piękne plaże, zadbane molo i zatopione w zieleni deptaki. No i hotele oraz apartamentowce. W tym te bardzo luksusowe.

Duży wybór pięciogwiazdkowych obiektów znaleźć możemy w Trójmieście. O swój luksusowy wizerunek dba w szczególności Sopot. To tu znajduje się słynny hotel Grand, który nadaje miastu specyficzną retro-atmosferę. Świetnie dopasowany do tego stylu jest inny sopocki pięciogwiazdkowiec, butikowy hotel Rezydent. Poza standardowymi rozrywkami dla zamożnych, takimi jak golf czy rejsy jachtami, obiekt ma w swojej ofercie m. in. lekcje wykwintnej kuchni, podczas których początkująca elita może nauczyć się jak jeść homara czy karczochy. Po kolacji, zamożni urlopowicze udają się do swoich apartamentów. W tych najdroższych, kosztujących nawet ponad 2000 zł za noc, odpoczną w otoczeniu - marmurów, kaszmirowych koców oraz rzeźbionych na Filipinach ram luster.

Dla amatorów bardziej nowoczesnych wnętrz atrakcyjna okaże się możliwość wynajęcia apartamentu w najwyższym wieżowcu na Pomorzu, czyli w liczącym 138 metrów Sea Towers w samym centrum Gdyni. W budynku poza mieszkaniami (niektóre z nich można wynajmować) znajdziemy ekskluzywne SPA, dwa połączone baseny pod szklanym dachem, jacuzzi, sauny, sale do squasha, aerobiku i jogi oraz siłownię. Dla znudzonych jachtami czy golfem, Trójmiasto oferuje możliwość wynajęcia samolotu, paralotni, a także śmigłowca. W Wejherowie zaś bardziej sentymentalni poszukiwacze wrażeń, wyczarterować mogą... balon.

 

Poczuj się jak gwiazda w kurocie nad morzem

 

Na polskim wybrzeżu jest kilka miejsc wprost stworzonych dla tych, którzy nawet na wakacjach chcą śledzić towarzysko-uczuciowe konstelacje krajowych gwiazd i gwiazdeczek. Latem, nad Bałtykiem świat kolorowej prasy jest na wyciągnięcie ręki, a pikantne newsy spływają do portali plotkarskich prosto z wybrzeża.

Na ten czas większość paparazzich przeprowadza się właśnie do nadmorskich kurortów, w przekonaniu, że polski show-biznes lubi pokazać się w nadmorskiej scenerii. Z rezydencjami na wybrzeżu kojarzeni są m. in. Tomasz Raczek, Cezary Pazura czy Piotr Gąsowski. Gdynię z kolei odwiedzają często, powiązane rodzinnie z tym miastem, Ania Przybylska czy Kasia Cichopek.

Polskim Cannes są niewątpliwie Międzyzdroje, głównie za sprawą odbywającego się tam Festiwalu Gwiazd. Co roku, w miejscowym domu kultury, amfiteatrze czy kinie można natknąć się na wielu rodzimych celebrytów. W programie festiwalu znajdują się spektakle teatralne, koncerty, wystawy oraz imprezy sportowe. Nie brakuje również spotkań z artystami, podczas których bez problemu można zdobyć autografy gwiazd.

Będąc w Międzyzdrojach prawdziwy łowca show-biznesowych plotek, nie może też przeoczyć tutejszej Promenady Gwiazd, gdzie bez trudu, w tłumie wczasowiczów wyłowi znane z kolorowej prasy twarze. Koniecznie powinien obejrzeć też znajdujące się tam odciski gwiazdorskich dłoni, m. in.: Romana Polańskiego, Gustawa Holoubka czy Agnieszki Holland.

W kurortach na wybrzeżu celebryci chętnie promują się także na rozmaitych zawodach sportowych. Tego typu imprezą jest m. in. Bałtycki Turniej Tenisowy Artystów i Aktorów - Baltic Cup, odbywający się corocznie na początku lipca w nadmorskiej Pogorzelicy. Do stałych uczestników tych zawodów należą Karol Strasburger, Marcin Daniec, Jan Englert i ich wielokrotny zwycięzca Robert Rozmus. Na prawdziwe sławy polskiego sportu natknąć można się w okolicach Władysławowa, głównie ze względu na leżące w granicach miasta Cetniewo ze znanym Ośrodkiem Przygotowań Olimpijskich. Będą we "Władku" trzeba odwiedzić też Aleję Gwiazd Sportu. Każdego lata odkrywane są tam odlane z brązu gwiazdy z nazwiskami najbardziej zasłużonych polskich sportowców. W ten sposób uhonorowano np. Kazimierza Górskiego, Irenę Szewińską czy Krzysztofa Hołowczyca.

Czy nad morzem już nie ma dzikich plaż?

 

Są wśród turystów wciąż i tacy, którzy nie lubią dzielić kilku metrów kwadratowych piasku z innymi wczasowiczami. Nie bawią ich sezonowe rozrywki serwowane co roku przez turystyczny biznes. W Polsce, na szczęście, wciąż da się wypocząć nad morzem z dala od zgiełku.

Generalna zasada brzmi - im dalej na wschód tym puściej. Z krajobrazu znikają równe, nowoczesne drogi, wielkie hotelowe kombinaty i hałaśliwe promenady. W ich miejsce pojawiają się leniwy spokój prowincji oraz nierówne, niemal leśne ścieżki. Mierzeja Wiślana, w porównaniu z zachodnim wybrzeżem wygląda jakby czas się na niej zatrzymał.

Największą miejscowością jest tu Krynica Morska, którą poszukiwacze dziewiczych wiosek i plaż powinni raczej ominąć. Za to pozostałe miejsca w tej okolicy, to świetny pomysł na ucieczkę od zgiełku kurortów. Na plaży w Kątach Rybackich często spotkać można więcej kormoranów (tuż obok znajduje się rezerwat z największym siedliskiem tych ptaków w Europie) niż turystów. Rybackie sieci rozstawione gdzieniegdzie, szerokie plaże i cisza - to wszystko zaledwie nieco ponad 50 km od ruchliwego Gdańska.

Z kolei kilkanaście kilometrów od Krynicy Morskiej, prawie przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim, znajdują się Piaski. To właściwie nie miasteczko, a raczej urokliwa nadmorska wieś. Woda jest krystalicznie przejrzysta, tu i ówdzie leniwie kołyszą się żółte rybackie łodzie, na brzegu suszą sieci, tak typowe dla krajobrazu Mierzei. Egzotyki dodaje bliskość Rosji. Tylko kilka kilometrów drogi i jesteśmy już u naszych sąsiadów. Okolice Piasków to tereny cieszące się także dużą sympatią nudystów. Oczywiście, tak jak większość tego typu miejsc na całym polskim wybrzeżu, mają one nieformalny charakter.

Są jednak plaże, które obrosły już legendą. Należą do nich chociażby Chałupy, rozreklamowane przebojem Zbigniewa Wodeckiego. Reklama, reklamą, ale znajduje się tu nadal jedna z najbardziej znanych polskich plaż dla naturystów. Rozciąga się na długości ponad 3 km i leży mniej więcej w połowie drogi z Chałup do Kuźnicy. Nudyści skupiają się tylko po jej wschodniej stronie. Wśród entuzjastów naturyzmu popularne i znane jest także znajdujące się niedaleko przylądka Rozewie, Chłapowo. Tu plaża leży na wysokim klifie, co zauważają amatorzy nagiego plażowania, jest doskonałym zabezpieczeniem przed podglądaczami. Teren dla naturystów powstał tu w 2001 roku. Pomysł został przegłosowany na jednym z zebrać wiejskich. Opowiedziała się za nim wówczas zdecydowana większość chłapowian. Jednak raj dla naturystów to nie tylko małe wioski. W samym Gdańsku, na plaży w Górkach Zachodnich rozciąga się szeroka, piaszczysta plaża osłonięta d strony lasy wydmami zapewniającymi świetne warunki do spokojnego plażowania.

wróć

Polecane noclegi

PENSJONAT GRAŻYNA POBIEROWO PENSJONAT GRAŻYNA POBIEROWO Pobierowo
Zachodniopomorskie
Żółty domek Żółty domek Dźwirzyno
Zachodniopomorskie
ZAGRODA KURPIOWSKA ZAGRODA KURPIOWSKA Szczytno
Warmińsko-Mazurskie

Wyszukiwarka

Nazwa miejscowości
Region
Województwo
Rodzaj
Przedział cenowy